Literacki patron roku



Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rokrocznie ustanawia patronów danego roku.


Rok 2018 ogłoszono rokiem Jubileuszu odzyskania przez Polskę Niepodległości, Pamięci Powstania Wielkopolskiego, Jubileuszu Konfederacji Barskiej, Praw Kobiet, Ireny Sendlerowej, Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka i Zbigniewa Herberta.

ZBIGNIEW HERBERT (1924 - 1998)

Zbigniew Herbert w swoim mieszkaniu, Warszawa 18.04.1974 r.
/Bohdan Majewski /Agencja FORUM



















Kiedy się człowiek czymś interesuje, to książki przychodzą do niego. Książka poleca książkę. Tylko, że zawsze ma się większe ambicje niż rezultaty.
Zbigniew Herbert (z książki Herbert nieznany. Rozmowy)

Polski poeta, eseista, dramatopisarz, autor słuchowisk; kawaler Orderu Orła Białego. 
Z wykształcenia ekonomista, prawnik i filozof.
Jako poeta zadebiutował na łamach prasy w 1950; jego debiut książkowy, tom wierszy "Struna światła", ukazał się w 1956. Do najbardziej cenionych dzieł Herberta należy cykl utworów o Panu Cogito, postaci zanurzonej we współczesności, a jednocześnie mocno zakorzenionej w europejskiej tradycji kulturowej. W latach 80. Herbert stał się sztandarowym poetą polskiej opozycji. Od 1986 mieszkał w Paryżu, gdzie współpracował 
z Zeszytami Literackimi; do Polski wrócił w 1992.

Tekst pochodzi ze strony: http://lubimyczytac.pl/autor/14880/zbigniew-herbert


Wiersze Zbigniewa Herberta

Wyspa
Jest nagła wyspa Rzeźba morza kołyska 

groby między eterem i solą 
dymy jej ścieżek oplatają skały 
i podniesienie głosów nad szum i milczenie 
Tu pory roku strony światła mają dom 
i cień jest dobry dobra noc i dobre słońce 
ocean rad by tutaj złożyć kości 
zmęczone ramię nieba opatrują liście 
Jej kruchość pośród wrzasku elementów 
gdy nocą w górach gada ludzki ogień 
a rankiem zanim wybłyśnie Aurora 
pierwsze w paprociach wstaje światło źródeł


Kot
 Jest cały czarny, lecz ogon ma elektryczny. Gdy śpi 
na słońcu, jest najczarniejszą rzeczą, jaką sobie można 
wyobrazić. Nawet we śnie łapie przerażone myszki. Poznać 
to po pazurkach, które wyrastają mu z łapek. Jest strasznie 
miły i niedobry. Zrywa z drzew ptaszki, zanim dojrzeją.